| Wersja do druku | Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Gość
|
Wysłany: Nie 09 Paź, 2005 Temat postu: Zywieniowe przykazania dla ładnej figury |
|
|
Sluchalam sobie wlasnie programu telewizyjnego na temat odzywianiai dowiedzialm sie że wystarczy zmienic swoje nawyki zywieniowe ,by osiagnac efekt...
1.10 tysiecy krokow-powinnysmy zrobic kazdego dnia-mozna jez mierzyc przy pomocy specjlanego przyrzadu podbno dostepnego w sklepach sportowych-zaklada na łydke pod spodniami..
2.Slodkosci spozywac tylko z owocami-jezeli mamy ochote na cos slodkiego zamist ciastka z kremem wybierzmy np. saltke owocowa lub babeczke z owocami..
3.Po godz. 17 bez weglowodanow-Po poludniu nie jedzmy makaronu,ryzu,ziemniakow i innych produktow zawierajacych weglowodany-sa sycace i lepiej je jesc na obiad.Poznym wieczorem jadajmy chude ryby,sery,owoce i swieze lub duszone warzywa.
4.Nabial-wrog tluszczu-organizm lepiej radzi sobie ze spalaniem tluszczu jesli regularnie ma dostarczany wapń-codziennie wypijmy szklanke mleka,jogurtu lub chudego kefiru
5.Pijmy duzo wody-szklanka wody z cytryna wypita rano wyplucze toksyny nagromadzone wnocy,wypita przed posilkiem zapelnia zoladek
6.Nie siegajmy po dokladke od razu-jesli nadalo czujemy glod,odczekajmy 15 minut.w tym czasie mozg przesle organizmowi informacje ze jestesmy najedzeni..i pewnie juz po doikladke nie siegniemy...
7.Oklamujmy wzrok-dania podane na mniejszych talerzach wydaja sie wieksze niz w rzeczywistosci i odwrotnie.
Co otym myslicie? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
satti Maniacus recidivus

Płeć:  Dołączył: 15 Sty 2003 Posty: 7503 Skąd: Śródcośtam
|
Wysłany: Nie 09 Paź, 2005 Temat postu: Re: Zywieniowe przykazania dla ładnej figury |
|
|
Mysle, ze wlasnie dzieki temu chudne, kiedy probuje schudnac
Przyrzadu nie mam na lydce i tyle moze nie chodze, ale poza tym...
Mimo np. niektorych wskazowek lubie czasami troche nabialu pochlonac, weglowodany jem, ale wlasnie raczej na obiad, a kolacje innego typu, no i slodycze z owocami - czyli moje picie slodzonych sokow nie jest az takie tragiczne
Tylko naprawde denerwuje mnie podawanie, ze cos po 17 - tej, po 18 - tej itd. O ilez prosciej byloby napisac, ile godzin przed snem. Jesli ja sie zazwyczaj klade o 3 - 4 godziny pozniej niz niejedna dorosla osoba, to sobie mam doliczyc te godziny, ok. Tylko np. o ktorej wg zalozen tego artykulu kladzie sie dorosly osobnik? Kazdy wg mnie inaczej.
Ale tak, niejedzenie ciezkich kolacji sporo daje. Tyle ze ja obiady wlasnie zazwyczaj mam pozno, czesto po 17 - tej. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Nie 09 Paź, 2005 Temat postu: Re: Zywieniowe przykazania dla ładnej figury |
|
|
Ja natomiast nie jadam nic po 19 ,a ok. 17 ,18 czesto dopiero obiad...wiec dla mnie te godziny tez sa..bezsensowne,masz racje Satti to zalezy od indywidulanego rytmu dnia kazdego z nas..
Zgadzam sie z ostanim punktem-bywam w kafejce ,gdzie ciasta podane sa na ogromniastych talerzach..i wydaja sie 3 razy wieksze niz w rzeczywistosci...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
margitka Maniacus recidivus


Płeć:  Dołączył: 10 Lip 2003 Posty: 7721
|
Wysłany: Nie 09 Paź, 2005 Temat postu: Re: Zywieniowe przykazania dla ładnej figury |
|
|
duzo chodze, wszedzie chodze i podobno baradzo szybko:) co do por jedzenia, zalezy od godzin pracy, niestety nie zawsze da sie wszystko ladnie przypilnowac... staram sie nie jesc za wiele wieczorkiem a juz napewno nie makarony i ryze, ale jak pisalam staram sie , roznie wychodzi  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kaja Mam manię!


Płeć:  Dołączył: 11 Kwi 2003 Posty: 5280
|
Wysłany: Nie 09 Paź, 2005 Temat postu: Re: Zywieniowe przykazania dla ładnej figury |
|
|
ja tez sie z tym zgadzam, tylko ciekawe, jaka dlugosc ma porzecietny krok ??? jak sie to przeklada na kilometry?? Ja tez bardzo duzo chodze, ale pojecia nie mam, czy az tyle... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|