Płeć: Dołączył: 23 Mar 2003 Posty: 4273 Skąd: zza wielkiej wody ;)
Wysłany: Sob 09 Lip, 2005 Temat postu: Re: Ruszacie sie troche?
Rene, wiesz co wstyd sie przyznac ale ja ostatnio wogole brzuszkow nie robilam a przydloby sie i to jak diabli Chyba od dzisiaj zaczne dokladac cwiczenia na brzuszek
_________________ “You’ve got to start slow to go fast”
“Being fit is choice! It’s up to you to make it happen.”
Wysłany: Nie 10 Lip, 2005 Temat postu: Re: Ruszacie sie troche?
enne napisał:
Po 7 dniach plywania i cwiczenia zrzucilam prawie 3 kg
brawo enne :aplauz: jestem pod wrazeniem
Czy w tym twoim klubie enne sa jakies zorganizowane zajecia, czy musisz sama o siebie zadbac?
Rene a ty jak cwiczysz? Cos robisz oprocz skakanki?
enne napisał:
Chyba od dzisiaj zaczne dokladac cwiczenia na brzuszek
polecam. Nie ma to, jak sobie brzuszki porobic. Czlowiek ma poczucie dobrze spelnionego obowiazku
Chociaz ja wole cwiczenia na nogi- uwielbiam je poprostu. Brzuchy mnie mecza, ale... w sumie nie ma sie co dziwic- podczas jednych zajec robimy ich ok. 300-400, czasami wiecej.
Tak sobie ostatnio wspominalam, ze jak sie zapisalam do tego klubu, to musialam wychodzic podczas zajec (pod pozorem pojscia do toalety ), bo myslalam, ze umre... Podczas cwiczen na biodra, uda, posladki ciagle robilam przerwy i jeczalam z bolu (chociaz ja cwicze od zawsze i naprawde nigdy nie mialam jakiejs bardzo zlej kondycji).
Teraz jest tak, ze zawsze podczas cwiczen sie zmecze, jestem cala mokra, ale mam rowne tetno, nie brakuje mi tchu i nie robie przerw.
Kurcze, jaka to satysfakcja!
Moje cwiczonka: czwartek step+BUP, piatek rolki, a w sobote sie zatrulam i nie moglam robic nic
Wysłany: Nie 10 Lip, 2005 Temat postu: Re: Ruszacie sie troche?
podziwiam was za ten zapał
wczoraj troche sie ruszałam,ale dzisiaj to tylko buzia ruszam,a we wrześniu mam wesele kuzyna i nie kupie na takiego grubasa kiecki...
Płeć: Dołączył: 23 Mar 2003 Posty: 4273 Skąd: zza wielkiej wody ;)
Wysłany: Wto 12 Lip, 2005 Temat postu: Re: Ruszacie sie troche?
Czyżyk napisał:
Czy w tym twoim klubie enne sa jakies zorganizowane zajecia, czy musisz sama o siebie zadbac?
Gosiu sa rozne zorganizowane zajecia wlacznie z nadzorem trenera ale ja cwicze sama. Wiem ktore partie ciala musze wyszczuplic i na nie klade najwiekszy nacisk Poza tym od soboty (nie liczac niedzieli kiedy to nic nie cwiczylam ) cwicze 45 minut program slim in 6 ktory daje naprawde porzadny wycisk. Miesnie mnie pala jak diabli czasami do tego stopnia ze wydaje mi sie ze za chwilke wymiekne. Przyznam sie ze uwielbiam gdy tak pala bo wtedy wiem ze cwicze Nie mierzylam sie jeszcze wiec nie wiem czy cos mi ubylo w cm. ale warto by bylo to zrobic. Wiem ze jak zaczynalam (ok 2 tyg. temu) mialam 111 cm w biodrach Dobilam ze 107 do ktorych udalo mi sie schudnac nie tak dawno temu
Co sie tyczy brzusiaczkow to cwicze je od 2 dni - 11 minut jeden za drugim - dzisiaj cwiczylam 2 razy bo jakos tak malo mi bylo - do tego przerobilam Ramp it Up z programu slim in 6 (kiedys pisalam o tym w wygibasach - dvd z programem cwiczen na 6 tyg.) na ktorym tez byly brzuszki (jakies 6 minut). Rano bylam na silowni - zaliczylam 20 minut rowerku jadac ponad 20 km/h, jak skonczylam poszlam na godzine basenu...
W sobote zaliczylam w sumie 2 godziny basenu, 100 powtorzen cwiczen silowych na posladki, 80 powtorzen na wewnetrzna czesc ud, 11 minut brzuszkow, 45 minut Ramp it Up i to byl chyba moj najlepszy dzien pod wzgledem wysilku ...
Rene, ty tu glupot nie gadaj
Pomysl Rene jakie oczy beda robic stali bywalcy jak zaczna widziec efekty Twojego wysilku To dopiero mobilizuje Ruszaj na basen i niczym sie nie przejmuj kochana
Stysiaczku, oj zebym ja ci mogla podrzucic tego zapalu troche to bym to w tej chwili zrobila .... Moze zacznij pomalu - stopniowo zwieszaj ilosc powtorzen - do wrzesnia sporo czasu i naprawde wiele mozesz zdzialac Trzymam za ciebie kciukasy _________________ “You’ve got to start slow to go fast”
“Being fit is choice! It’s up to you to make it happen.”
Wysłany: Wto 12 Lip, 2005 Temat postu: Re: Ruszacie sie troche?
Enne, ja przed swoim wyjazdem w maju (wiesz, o ktorym mowie) mialam juz 117 w biodrach. Jak mnie zmierzyli, to poprostu mnie zatkalo, bo wiedzialam, ze mam duzo, ale nie myslalam, ze az tyle...
Teraz mam 104. Niech mi nikt nie mowi, ze ruch nie czyni cudow
Zadna dieta ci tego nie zapewni, ze juz nie wspomne o wygladzie tego odchudzonego ciala... Oczywiscie optimum, to polaczenie diety z ruchem...
Ja nadal waze bardzo duzo, ale swobodnie wchodze w ciuchy z czasow, kiedy wazylam 70 kilo i tyle nie cwiczylam. Figura mi sie naprawde niesamowicie zmienila. Wydaje sie to nieprawdopodobne, ale naprawde tak jest. To te same ciuchy.
Dlatego powiem ci, ze przestalam sie tak przejmowac tym ile waze, a bardziej wierze w obwody.
No i wierze, ze nam sie uda
Rene, zaloze sie ze lepszym powodem do smiechy bylby czyzyk w kostiumie Powinnas ze mna chodzic na plaze, wtedy nikt by sie z ciebie nie smial ______________________________________________________________
[ Dodano: Wto Lip 12, 2005 21:15:03 ] Stysia do wrzesnia, to ty jeszcze mozesz niesamowita laska byc Nie biadol, tylko do roboty!
Płeć: Dołączył: 23 Mar 2003 Posty: 4273 Skąd: zza wielkiej wody ;)
Wysłany: Sob 16 Lip, 2005 Temat postu: Re: Ruszacie sie troche?
Czyżyczku, masz racje ruch czyni cuda Nie moge sie zebrac do cwiczen callanetics - choc wiem ze przynosza niesamowite efekty wyszczuplajace. Jakas taka dziwna sie porobilam chetnie cwicze ale przy czyms co ma rytmiczne ruchy jak cardio - takie monotonne cwiczenia nie bardzo mi ostatnio podchodza. Kopnij mnie Gosiaczku w tyle tylko porzadnie zeby i moj staruszek poczul to moze sie jakos przelame
Nie wpisywalam nic ale ostatnio moje dni wygladaja praktycznie tak samo pod wzgledem ruchu. Codziennie plywam godzine do tego cwicze ramp it up z programu "slim in 6", no i pedaluje rowerkiem przez 25 - 30 minutek. Troche leniwa sie zrobilam ale te ostatnie smutki troche mnie przybijaja i zabieraja energie W sumie to i tak ciesze sie ze wogole cos sie ruszam a nie siedze na tylku - jesli nie schudne to moze chociaz nie przytyje
ruszajcie sie dziewczynki Ja tez obiecuje nie poddac sie tak latwo _________________ “You’ve got to start slow to go fast”
“Being fit is choice! It’s up to you to make it happen.”
Płeć: Dołączył: 27 Lis 2003 Posty: 3171 Skąd: Wieś Borków gmina Kołbiel
Wysłany: Pon 18 Lip, 2005 Temat postu: Re: Ruszacie sie troche?
U mnie z ruchem jak zwykle ok (chociaż nie mogę zmusić się do robienia brzuszków, a powinnam)
codziennie rowerkiem minimum godzinka
praca fizyczna na działce ( codziennie)
No i dwa razy w tygodniu dwie godziny w siodle
Płeć: Dołączył: 23 Mar 2003 Posty: 4273 Skąd: zza wielkiej wody ;)
Wysłany: Pon 18 Lip, 2005 Temat postu: Re: Ruszacie sie troche?
w sobote na silownie poszlam na piechotke - wybrlam dluzsza droge i tak 14 km szybkiego marszu zaliczone Poplywalam godzinke i popoludniu pojechalismy jeszcze na wyglupy basenikowe z dzieciaczkami
w niedziele kolejne 14 km szybkiego marszu plus 45 minut plywania,
dzisiaj pojechalam samochodem - zliczylam godzine plywania, 15 minut rowerek, 100 powtorzen cwiczen silowych na wewnetrzna czesc ud, 150 potorzen cwiczen silowych na posladki... Mam nadzieje ze uda mi sie pozniej przecwiczyc Ramp it Up ale cos len mnie dzisiaj dopada - zobaczymy _________________ “You’ve got to start slow to go fast”
“Being fit is choice! It’s up to you to make it happen.”
Wysłany: Czw 21 Lip, 2005 Temat postu: Re: Ruszacie sie troche?
O, widze, ze Beata do nas dołączyła Na jakim rowerze jezdzisz- normalnym, czy stacjonarnym?
Ja tez zamierzam znowu sie wdrozyc- troche mnie ostatnie dni rozleniwily
Wysłany: Czw 21 Lip, 2005 Temat postu: Re: Ruszacie sie troche?
enne napisał:
Rene, ty tu glupot nie gadaj
Pomysl Rene jakie oczy beda robic stali bywalcy jak zaczna widziec efekty Twojego wysilku To dopiero mobilizuje Ruszaj na basen i niczym sie nie przejmuj kochana
za godzinkę mam basen
czyżyk napisał:
[Rene, zaloze sie ze lepszym powodem do smiechy bylby czyzyk w kostiumie Powinnas ze mna chodzic na plaze, wtedy nikt by sie z ciebie nie smial
Płeć: Dołączył: 23 Mar 2003 Posty: 4273 Skąd: zza wielkiej wody ;)
Wysłany: Czw 21 Lip, 2005 Temat postu: Re: Ruszacie sie troche?
a ja 2 ostatnie dni nic a nic nie cwiczylam i wiecie co czuje sie z tego powodu bardzo bardzo paskudnie Niestety przemeczenie wzielo gore stad ten len, zdecydowanie za malo sypialam ostatnimi dniami - dzisiaj ide do lozeczka razem z kurami a jutro raniutko heja na slownie
Dzisiaj pojde na basenik na piechotke, poplywam z 45 minut do godzinki a w tym czasie mezus do mnie dojedzie z dzieciaczkami na family swim
Ucekam teraz kochane bo musze jeszcze pojechac z mezusiem do sklepu ...
Renetko milego plywanka Ciesze sie razem z Toba tak trzymaj !!!!!!!!! No i koniecznie zdaj relacje jak bylo
Gosiek ty to jestes usprawiedliwiona ______________________________________________________________
[ Dodano: Czw 21 Lip, 2005 ]
dziewczynki co tu tak cichutko ???
spowiadac sie
ja dzisiaj zaliczylam 30 minut elliptical, 45 minut basenu, 100 powtorzen cwiczen silowych na wewn. czesc ud, 150 powtorzen
cwiczen silowych na zewnetrzna czesc udek
ide lulac do juterka _________________ “You’ve got to start slow to go fast”
“Being fit is choice! It’s up to you to make it happen.”
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach