Montigniac - przepisy czyli jak sie najesc i nie przytyc

Idź do strony 1, 2, 3 ... 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Mania Strona Główna
   -> O człowieku, Coś dla ciała
   -> Coś dla cia?a, Kilo-Mania
   -> Kilo-Mania, Przepisy i diety dla super kobiety
Wersja do drukuZobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość








PostWysłany: Wto 25 Mar, 2003    Temat postu: Montigniac - przepisy czyli jak sie najesc i nie przytyc Zacytuj zaznaczone

Otwieram nowy dzial z przepisami Montiego postaram sie tu wkleic pare przepisy

RYZ Z WARZYWAMI

ryz basmatii(ja ugotowalam tradycyjnie ale mozna innym sposobem, jak go wyprobuje podam wam)
sos:
cukinia
paprykiprzynajmniej dwa kolory czerwona, zolta lub zielona
zabek czosnku zgnieciony przez praske
fasola:czarna biala moze byc light w sosie pomidorowym
oliwa
na oliwie przez 5 min podsmazamy pokrojone w kosteczke warzywa i czosnek
dokladamy fasole i 3 lyzki smietany light czekamy az sie zagrzeje i jemy
Acha oczywiscie sol pieprz curry do smaku.

Monti podaje to z kurczakiem i czarna fasola o wlasnej produkcji salsa.


ZUPA Z BROKULOW

Gotuje wywar na kurczaczku dodaje troche soli, i warzywka oprocz marchewki oczywiscie. Jak przestygnie sciagam tluszcz(zalezy na czym gotujesz bo jak na piersi to nie ma go prawie) nastepnie na gotujaca sie wode dodaje brokuly same kwiatki i gotuje to pare sek. Pozniej wladam je do garnka z lodem. W ten sposob nie traca koloru. Wrzucam to do miksera i miksuje dodaje troche rosolku. Pozniej wszystko wlewam do rosolku i gotuje przez chwile. Taka zupe mozna zaprawic light smietana nie duzo. Jem to z zoltym starym serem light albo zoltym byle nie mial weglowodanow albo minimalne ilosci. traktuje ten stary ser jak makaron
Mi tak przygotowana zupa bardzo smakuje. Zamiast sera mozesz dodac jajko

Jak znajde wiecej to tu wkleja albo prosze dziewczyny podac swoje


poomcia
Powrót do góry
Gość








PostWysłany: Wto 25 Mar, 2003    Temat postu: Re: Montigniac - przepisy czyli jak sie najesc i nie przytyc Zacytuj zaznaczone

A oto przepisik na DIP


Składniki:

litr naturalnego jogurtu
szklanka śmietany [ja preferuję tłustą - smak będzie bardziej zdecydowany]
dwa długie ogórki
3 duże ząbki czosnku
pęczek szczypiorku
kilka łyżek oliwy
opcjonalnie kilka włoskich orzechów
czarny, świeżo zmielony pieprz
sól

Sposób przygotowania:

Cacyk to idealne towarzystwo do ziemniaków z grilla, może również służyć jako "dip" do warzyw, doskonały również jako samodzielne danie, albo chłodnik do grzanek z grilla.

By był wyśmienity tak, jak to tylko cacyk być może, należy koniecznie zrobić jedną rzecz, o której nasze mamy i babcie, robiąc klasyczny chłodnik, zupełnie nie myślały - należy pozbawić ogórki soku - i myślę, ze to jest zasadnicza różnica pomiędzy cacykiem a chłodnikiem [bowiem przepisów na cacyk jest wiele i trwają zażarte dyskusje, jaka jest jedyna prawidłowa wersja - z drugiej strony jednak, co to kogo tak na prawdę obchodzi, ważne by smaczny był i howgh na ten temat].

Cacyk zaczynam od starcia na bardzo grubej tarce ogórków razem ze skórą [oczywiście umytych, z odkrojonymi końcami], jak nie mam tarki, a często się to zdarza podczas grillowania, kroję ogórki na najmniejszą kostkę, na jaką mi się uda.

Ogórki wrzucam do miski i mocno solę - odstawiam na bok na jakieś dwadzieścia minut. W tym czasie ogórki puszczą sok, który odlewam, dodatkowo jeszcze ogórki "wyciskam", naciskają je swoją dłonią, tak, by jak najwięcej soku z nich wydostać.

Tak przygotowane ogórki wrzucam do jogurtu, dodaję do niego śmietanę, wyciśnięte ząbki czosnku, posiekany drobno szczypiorek, oliwę, doprawiam do smaku solą [tu uważam, bo już ogórki były posolone] oraz pieprzem. Wersja bardziej popisowa zawiera pokruszone orzechy. Wszystko dokładnie mieszam i wstawiam do lodówki na co najmniej godzinę. Cacyk podaję w dużej wazie - każdy nalewa sobie go do czego tam ma i w ilości jakiej chce. Ważne, by był zimny, a i przed podaniem trzeba go zamieszać, oliwa bowiem lubi się rozwarstwiać z jogurtem.

A dzięki temu, że z ogórków usunąłem sok - cały cacyk będzie miał jednolitą konsystencję, a smak ogórków będzie jeszcze bardziej wyraźny.


dodaj swoją opinię

Ja cacyk robię tylko z twarożkiem śmietanowym i bez szczypiorku, reszta jak wyżej. Wole gęściejszy - konsystencja keczupu. Jest świetny do ziemniaczków z grilla i nie tylko.
Renatis [26.08.2002 14:31]

Witam! Z cacykiem zetknęłam sie pierwszy raz dwa lata temu i to zupełnie przypadkowo. Byłam na jednodniowej wycieczce na "niemiecką stronę" i w małej knajpce, gdzie zamawiałam kebab kelnerka zadała mi pytanie "mit zat- ziki???", a ja jako głupia koza powiedziałam, że tak i ... się zakochałam:) Do dzisiaj caciki to mój ukochany dip, może ze względu na moją wysoką czosnkolubność:). Kocham Go zarówno z jogurtem, jak i z twarożkiem czy majonezem < a w takiej wersji tez jadłam>... pyyyycha i z mięskiem i bez:) Co do Kotki: moja ma na imię Kota, mój kot ma ... Makrelka...nie mam pojęcia jak możesz nazwać Ją nazwać tak kulinarnie, ale ja bym nazwała Szarlotką:)... kocham taką z cynamonem , w razie draki ludziom można powiedzieć, że źle usłyszęli imię i "przerobić" na Szarlotę:), ale to już inna bajka:) pozdrawiam i cmokam wszystkich fanów kuchennej rękawicy i wszystkie muzy, których atrybutem jest wałek
KULTOWA [13.06.2002 18:10]

Ja od zawsze używam twarożku i nigdy nie przyszło mi do głowy by ogórki trzeć na tarce! Zawsze kroję w drobniutką kosteczkę i zamiast szczypiorku daję świeżusieńki, pięknie pachnący koperek - bo mi się jakoś lepiej komponuje z ogórkami Smile
Alkaa [13.06.2002 09:18]

Zamiast jogurtu używam twarożku o smaku naturalnym. Grecki tzadzik jest bardzo gęsty, a przy wykorzystaniu jogurtu będzie znacznie rzadszy. Ogórki obieram ze skórki, a szczypiorku nie stosuję. Reszta jest tak samo. Uwielbiam tzadzika i wszyscy moi znajomi też. Najlepszy z kalarepką!
mareda [12.06.2002 12:05]

Cacy cacyk. Cacy dla amatorów czosnku. Cacy dla "synów marnotrawnych" (trawią na marne?! Smile czosnkowych, co po cacyku się cudownie na czosnek nawracają. Dostałam kota (nie na punkcie cacyka, chociaż też:) i chciałam go na cześć powyższego "Cacyk" ochrzcić ale kocię mi nagle skobieciało i cacyk jest wykluczony. No jakim przysmakiem ją ochrzcić? Przecież "Koktajl truskawkowy" też rodzajowo nie pasuje, a "Młoda kapusta" jest jakaś taka niestylowa Smile)))))
troczka [12.06.2002 10:48]
Powrót do góry
Gisia
Typ maniakalny
Typ maniakalny


Wiek: 38
Płeć: Płeć:Mężczyzna
Dołączył: 15 Mar 2003
Posty: 1486

PostWysłany: Wto 25 Mar, 2003    Temat postu: Re: Montigniac - przepisy czyli jak sie najesc i nie przytyc Zacytuj zaznaczone

Kochane dziewczyny!
buzka Oto mój ulubiony 'montiniakowy' przepis na ryż.
Znalazłam go w internecie na jednej ze stron. Sprawdziłam i szczerze polecam.

Nawet nie macie pojęcia jak sie ciesze, że "kilo- mania" powstała! Gratulacje dla Wszystkich, które w tym "maczały palce"!

Szczególnie gratuluję Alince! serce
Kochanie! Bez Ciebie nie byłoby mnie tutaj!
Wielkie dzieki- Gisia Very Happy

SZPINAK Z RYŻEM
Paczka szpinaku mrożonego,
3 cebule pokrojone w krążki,
1 szklanka ryżu,
1 pęczek posiekanego koperku
5 łyżek oliwy,
sól, pieprz,
sok z cytryny


PRZYRZĄDZANIE

Szpinak rozmrażamy w rondlu na średnim ogniu. Cebulę smażymy na patelni na złoty kolor. Pod koniec smażenia dodajemy posiekany koperek. Cebulę z koperkiem dodajemy do szpinaku. Jeśli ze szpinaku odparowała woda należy dolać około 2 szklanek. Wsypujemy opłukany ryż i dusimy pod przykryciem na małym ogniu mieszając co kilka minut aż do momentu kiedy ryż będzie miekki. Szpinak z ryżem podajemy polany obficie sokiem z cytryny...

Jak gotowałam to danie, ryż zaczął się przyklejać po jakimś czasie do patelni. Wtedy wyłączyłam gaz i zaniosłam do sypialni. Zawinęłam patelnię w kołdrę. Zostawiłam na pół godziny. Ryż „doszedł” znakomicie!

_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Odwiedź stronę autora Zobacz prywatną galerię zdjęć autora
Gość








PostWysłany: Sro 26 Mar, 2003    Temat postu: Re: Montigniac - przepisy czyli jak sie najesc i nie przytyc Zacytuj zaznaczone

To ja podam przepis na salatkę z kurczaka i brokułów, strasznie mi smakuje i wszystkim polecam:-)

Bierzemy piers z kurczaka , paczke mrozonych brokułów, paczkę płatków migdałowych, oczywiście sól,pieprz, pliwe z oliwek
Kurczaka kroimy na małe kawałki, polewamy odrobina sosu sojowego i smażymy na oliwie, pozniej solimy, pieprzymy, brokuły gotujemy (krótko,zeby nie zrobiła się miazga zielona) migdały smażymy na oliwie z oliwek, pozniej wszystko razem mieszamy i poczekamy az sie przegryzie z aromatem migdałów.
Ja ja czasami zabieram na obiad do pracy, jak nie wracam prosto do domu:-)
smacznego
Powrót do góry
Gość








PostWysłany: Sro 26 Mar, 2003    Temat postu: Re: Montigniac - przepisy czyli jak sie najesc i nie przytyc Zacytuj zaznaczone

coffee

Ja wczoraj na kolację zrobiłam fasolkę szparagową.
0,5kg fasolki
2 łyż. oliwy z oliwek
czosnek posiekany
dymka posiekana
ok.0,5 szkl.jogurtu nat.(w przepisie jest śmietana)
przyprawy
Fasolkę ugotować na pół twardo, w woku na oliwie podsmażyć cebulę i czosnek
dodać fasolkę,całość podgrzać i wlać śmietanę(uwaga jogurt może się zważyć)
przyprawić do smaku .
Ja na wierzch posypałam to startym rokpolem--pyszota


Dziewczyny na grubasach był podawany przepis na rybę zapiekaną z groszkiem,
ja nie zapisałam go czy któraś może ma?
Powrót do góry
Gość








PostWysłany: Czw 27 Mar, 2003    Temat postu: Re: Montigniac - przepisy czyli jak sie najesc i nie przytyc Zacytuj zaznaczone

FRUTTI DI MARE Z WARZYWAMI I RYŻEM.
============================
- 2 szklanki mieszanki ryżu dzikiego i parabolicznego
- 1 kg mrożonych owoców morza Frutti di mare / mieszanych/
- 2 selerki,
- 2 marchewki,
- por,
- oliwa z oliwek,
- 100 g kukurydzy konserwowej,
- 100 g groszku konserwowego,
- przyprawy: czosnek, biały pieprz, sos sojowy.
Sposób przygotowania:
===============
Ryż ugotować /gotuje sie 20-30 minut na bardzo wolnym ogniu w dużej ilości osolonej wodzie/
Warzywa umyć, oczyścić i pokroić w paski.
Rozgrzać oliwę i mieszając smażyć warzywa aż będą kruche.
Dodać owoce morza, kukurydzę, groszek, przyprawy i wymieszać.
Całość smażyć jeszcze kilka minut i wymieszać z ryżem.
Podawać natychmiast.
Mieszankę taką można podawać jako danie samodzielne, jako nadzienie do dziczyzny i drobiu, a także odsmażać z dodatkiem warzyw i grzybów.
Połączenie ryżu dzikiego i parabolicznego to wspanialy , niepowtarzalny smak i wysokie wartości odżywcze.
Jest to wyjątkowa mieszanka szlachetnego ryżu rosnącego wyłącznie w Kanadzie i USA. Ale u NAS można go kupić.
SMACZNEGO!!!!!!!!
GRIMMKA kwiat
Powrót do góry
Gość








PostWysłany: Pią 28 Mar, 2003    Temat postu: Re: Montigniac - przepisy czyli jak sie najesc i nie przytyc Zacytuj zaznaczone

Podaje przepisy na chlebek

Chleb domowy 1



---------------------------------------------------------------------- ----------
Sie dziele (zona zgodzila sie dac przepis!) :
CHLEB DOMOWY
Potrzeba
1. maki pszennej tzw. luksusowej, typ 550 - 1 kg,
2. drozdzy 10 dag
3. otrebow lub platkow zboz lub jakichs nasionek (slonecznik) 10-20 dag.
4. wody 4 szklanki
5. soli szczypta (no, moze lyzka...)
6. cukru 2 lyzeczki

Make 1.wymieszac z sola 5. Drozdze 2. rozpuscic w cukrze 6. (dzieje sie tak po paru chwilach polaczenia tychze). Wymieszac miksture maka/sol z woda 4. a nastepnie z otrebami/platkami 3. Do powyzszego dodac rozpuszczone w cukrze drozdze. Mise z tak wykonanym ciastem przykryta scierka wstawic w cieple miejsce (cieplawy piekarnik ; kaloryfer; zlew z ciepla woda). Po urosnieciu wymieszac. W tym czasie rozgrzac piekarnik do ca 250 C. Po nastepnym urosnieciu znow wymieszac. Po nastepnym urosnieciu znow wymieszac. (caly zabieg 'wyrastania' trwa z 1/2 godz.). Wyrosniete ciasto wlac do foremek wysmarowanych olejem. Piec w 250 stopniach ok. 1 godz. Przepis gwarantowany, perfekcja do osiagniecia juz przy 2-3 seansie.
Powodzenia i sukcesow zyczy Wasz Kaszubski Piekarz (czekam na probki wypiekow; 1 pajda od bochenka oplata licencyjna).
From: Piotr Moszkowski

PODAJE PRZEPIS NA CHLEB : MYSLE , ZE TEGO BARDZO BRAKUJE NAM WSZYSTKIM!!!
S K L A D N I K I:
1/2 kg maki (zytniej razowej lub pszennej razowej, mozna je tez wymieszac),
sol,
2 lyzki oliwki z oliwek),
10 dad swiezych drozdzy,
mleko oraz maka do zaczynu (takze razowa).
Najpierw robimy zaczyn z drozdzy, maki i mleka. Ja dodaje szczypte cukru, wy nie musicie!!!
Mleko musi byc cieple, ale nie gorace!, maki powinno byc tyle, zeby zaczyn mial konsystencje gestej smietany.
Gdy zaczyn wyrosnie trzeba go polaczyc z maka i olejem, wyrobic ciasto (do chwili gdy juz odchodzi od reki), i pozostawic do wyrosniecia w cieplym miejscu. Wedlug rad mojej mamy --nakryj ciasto scierka i obejrzyj film w TV.
Do ciasta mozna dac slonecznik, sezam lub inne ziarno,,, mozna tez wbic dwa-trzy zoltka, chleb bedzie smaczniejszy. Gdy ciasto wyrosnie trzeba wyrobic je jeszcze raz na stolnicy, tym razem krotko.
Foremki natrzec oliwka z oliwek i wkladac ciasto. Mozna uzyc kilku foremek, bo wtedy masz wiecej chlebka i mozesz go zamrozic!!! Starczy na dluzej...
Piec w nagrzanym piekarniku (180 stopni) 40 minut. W 30 minucie wziasc letnia wode, moczyc pedzel i smarowac nim wierzch chleba , wtedy bedzie ladniejsza skorka!) Po 40 minutach sprawdzic patyczkiem (takim na szaszlyki - wbijajac go w kilku miejscach w chlebek)- czy ciasto upieczone. Upieczone jest wtedy, gdy patyk jest czysty i nie ma na nim przylepionego surowego ciasta.
Wylaczyc piekarnik i potrzymac w nim chleb, az podstygnie.
***************************************************
Powrót do góry
Gość








PostWysłany: Pią 28 Mar, 2003    Temat postu: Re: Montigniac - przepisy czyli jak sie najesc i nie przytyc Zacytuj zaznaczone

Dodam do tego przesu na chleb pewne modyfikacje.
Najlepsza bedzie maka zytnia(najnizszy IG)
zamiast cukru fruktoza (musi byc w chlebie i sol i cukier, zamiast cukru miod - moze byc dla diabetykow)
zamaist wody mleko (ja uzywam woda mineralna + mleko w proszku 1%)
dodaje tez platki owsiane (7 albo 12 grain)
reszta ziarek do wyboru ostatnio dodalam pestki dyni ale czyste bez soli itp).


Zycze powodzenia w pieczeniu


poomcia
Powrót do góry
Gość








PostWysłany: Pią 28 Mar, 2003    Temat postu: Re: Montigniac - przepisy czyli jak sie najesc i nie przytyc Zacytuj zaznaczone

Kika zalazlam ten przepis na rybe z groszkiem (przepis czyżyka). Z tym groszkiem to cos bylo nie tak w pierwszej fazie, bo AniaW protestowala.
Filety rybne
groszek
koperek
2 lyzki mleka
sol, pieprz, sok z cytryny, oliwa
1 lyzeczka przyprawy do ryb

Rybe pokroic na kawalki, dac do miski, dodac przyprawy, oliwe i sok. Wymieszac. Odstawic na pol godziny. Usmazyc. Pod koniec smazenia dodac groszek. Jajka roztrzepac z mlekiem, sola i koperkiem. Zalac tym cala rybe i smazyc dalej na wolnym ogniu jak omlet.
Powrót do góry
Gość








PostWysłany: Pią 28 Mar, 2003    Temat postu: Re: Montigniac - przepisy czyli jak sie najesc i nie przytyc Zacytuj zaznaczone

Bardzo dziękuję za przepis na rybkę z groszkiem .
A z tym groszkiem to jest tak ,że nie powinno się go jeść z puszki bo ma
IG 66, ale już gotowany mrożony ma IG 48 a świeży IG 45,
więc te które mają IG poniżej 50 to można jeść choć nie za często.

POzdrawiam gorąco i życzę smacznego


PS Na razie dojrzewam do pieczenia chleba!
Powrót do góry
Gość








PostWysłany: Wto 01 Kwi, 2003    Temat postu: ZUPA MINESTRONE Zacytuj zaznaczone

Wlasnie gotuje ten rodzaj zupy na dzisiejszy moj obiad. Jest dosyc smaczna i zgodna z Montim wiec... Cool

Proporcje na 4 osoby
Potrzebne jest:
- 1 lyzka oliwy
- 1 srednia cebula
- 5 szklanek bulionu albo domowej roboty rosolu
- 1 kawalek selera nacioweg
- 1/2 szklanki pokrojonej na mniejsze kawalki fasolki szparagowej
- 1 1/2 szklanki przetartych pomidorow (nie przecieru)
- 1 lyzka posiekanej naci pietruszki
- 1 lyzeczka posiekanej swiezej bazylii albo pol suszonej
- 1/2 lyzeczki suszonego oregano
- 1/2 lyzeczki soli selerowej (chyba niekoniecznie:)
- 1 mala cukinia pokrojona
- 2 zabki czosnku przecisnietego przez praske
- 1/2 szklanki odpowiedniego makaronu
- 1 szklanka ugotowanej fasoli czerwonej kidney albo jaka tam macie

W garnku trzeba rozgrzac oliwe dodac cebule i smazyc niedlugi czas. Potem nalezy dodac bulion, seler, fasolke, pomidory, pietruszke, bazilie, oregano i sol selerowa. Dobrze to wszystko wymieszac i doprowadzic do wrzenia. Potem zmniejszyc trzeba gaz i nie przykryte gotowac okolo 15 minut. Potem dodac cukinie, czosek i makaron. Ja makaron wczesniej gotuje. Przykryc garnek tym razem pokrywka i gotowac dalsze 15 minut. Na koniec wrzucic fasole, podgrzac i jest gotowe.
Ta zupa jest bardzo tresciwa i w ogole smaczna (przynajmniej dla mnie)

Pozdrawiam:)
Powrót do góry
Gość








PostWysłany: Wto 01 Kwi, 2003    Temat postu: Re: Montigniac - przepisy czyli jak sie najesc i nie przytyc Zacytuj zaznaczone



Nie wiem jak mi wyjdzie, ale ja to mialam w exelu!!! Moze sie przydac?
Środki spożywcze i ich Indeks Glikemiczny (IG)

Środek spożywczy IG Środek spożywczy IG
Orzeszki ziemne 13 Soja 15
Grzyby 20 Prawie wszystkie warzywa 20
Cukier owocowy (fruktoza) 20 Wiśnie 23
Śliwki 25 Grejfruty 26
Chleb sojowy 27 Brzoskwinie 28
Soczewica / Fasola 29 Czarna czekolada (> 70% kakao) 30
Chude mleko 32 Groch 33
Pełne mleko 34 Gruszki 34
Groch włoski 36 Jęczmień 36
Jogurt 36 Zupa pomidorowa 38
Ryba smażona 38 Jabłka, złote delicje 39
Pomarańcze 40 Pełnoziarniste spaghetti 42
Chleb pełnoziarnisty 42 Winogrona 45
Sok pomaranczowy 46 Żyto 48
Słodkie kartofle 48 Płatki owsiane 49
Pumpernikel 50 Spaghetti 50
Yam (rodzaj tropikalnego ziemniaka) 51 Otręby 51
Gryka 54 Kiełki pszenicy 59

Banany 62 Rodzynki 64
Buraki 64 Pomarańcze 65
Laktoza (cukier mlekowy) 65 Müsli pełnoziarniste 66
Ryż, brązowy 66 Ryż (pełnoziarnisty) 66
Ryż, biały 72 Szary chleb 75
Ciastka pełnoziarniste 79 Kornflejki 80
Ziemniaki 80 Miód 87
Ananasy 90 Baton czekoladowy 90
Słodzone Müsli 90 Marchewka 92
Makaron 92 Pasternak 96
Biały chleb / tosty 100 Babka piaskowa 110
Biały chleb z marmeladą 127 Ryż dmuchany 133
Francuska bagietka 136 Frytki 135
Cukier gronowy 137 Cukier słodowy 150

Nie jedz więc wieczorem niczego, co ma IG powyżej 60! Jeżeli chcesz schudnąć, nie jedz tego także w dzień! Staraj się ograniczać swoje pożywienie do produktów charakteryzujących się IG poniżej 50.

Ogólną zasadą jest jednak: wskazane jest przyjmowanie wieczorem głównie protein; dzięki niskiemu IG nadają się tu szczególnie soczewica i fasola. Znakomicie pasują też chudy stek lub ryba z warzywami (bez ziemniaków, ryżu, klusek i chleba!).
Powrót do góry
Gość








PostWysłany: Wto 01 Kwi, 2003    Temat postu: Re: Montigniac - przepisy czyli jak sie najesc i nie przytyc Zacytuj zaznaczone

Sałatka z tuńczyka


- puszka tuńczyka w sosie własnym
- 200 gr białego chuego sera
- 2 pomidory
- 2 ogórki kiszone
- sól, pieprz
Biały ser kroimy w kostkę, niezbyt dokładnie bo i tak się rozciapcia, ogórki i pomidory kroimy w kostę, dodajemy tuńczyka, doprawiamy. Sałatka małokaloryczna, ciekawa, sycąca i przepyszna - serdecznie polecam.

400 kcal
Powrót do góry
Gość








PostWysłany: Czw 03 Kwi, 2003    Temat postu: Kurczak po marokansku Zacytuj zaznaczone

Chyba nie wiecie, ale ja bardzo lubie gotowac z przepisow. Generalnie lubie ta czynnosc; gotowanie. Niestety nie mam wrodzonej fantazji do kreowania wlasnych wymyslonych potraw, ale jak wiem co i jak dodac i zamieszac:) wystarczy.
W ostatnia niedziele wykonalam wspomnianego w tytule:

KURCZAK PO MAROKANSKU
potrzebne jest:
- 3 lyzki oliwy z oliwek
- 2 poszatkowane cebule
- 3 duze zabki czosnku przetartego przez praske
- kurczaka nozki w ilosci odpowiedniej (ja mialam cztery male) pokrojone na czesci
- 1 limetka pokrojona na cwiartki
- 2 lyzki wycisnietego soku z cytryny
- 1/2 szklanki posiekanej natki pietruszki
- 2 lyzki utartego korzenia imbiru
- 1 lyzeczka szafronu
- 1/2 lyzeczki proszku "cumin" (nie kminek, ale cos w tym rodzaju)
- 1/4 lyzeczki soli selerowej
- 1/4 lyzeczki cynamonu
- sol i pieprz
- 2 1/2 szklanki bulionu albo rosolu domowej roboty
- 1/4 szklanki pokrojonych zielonych oliwek
- 1/4 szklanki pokrojonych czarnych oliwek

W odpowiedniej wielkosci garnku nalezy rozgrzac oliwe i zrumienic cebule, czosnek i mieso. Dodac pozniej cwiartki limetki (ja mialam zwykla cytryne), sok z cytryny i przyprawy. Nastepnie bulion i to wszystko zagotowac. Przykryc pokrywka i na srednim ogniu dusic przez 40 minut. Jezeli jest taka potrzeba, mozna dodac wiecej bulionu w miedzyczasie zeby sie nic nie przypalilo. Na koniec dodac trzeba oliwki i gotowac jeszcze przez nastepne 15 minut.
Smak na koncu byl dosyc interesujacy. Podalam mieso z sosem na plackach zrobionych z maki z ciecierzycy.
Pozdrawiam:)
Powrót do góry
Gość








PostWysłany: Czw 03 Kwi, 2003    Temat postu: Re: Montigniac - przepisy czyli jak sie najesc i nie przytyc Zacytuj zaznaczone

@ANIU zrobie sobie ten przepis. Bede je sobie wszystkie skladac w office i zrobie sobie ksiazeczke.
Ale mam prosbe jak po angielsku jest maka z cietrzewicy?????
I te placki jak robisz?????


poomcia
Powrót do góry
Gość








PostWysłany: Czw 03 Kwi, 2003    Temat postu: Re: Montigniac - przepisy czyli jak sie najesc i nie przytyc Zacytuj zaznaczone

Ten rodzaj maki najlatwiej kupic jest albo w sklepie indyjskim, albo w supermarkecie w sekcji produktow z Indii (przynajmniej ja tak zauwazylam). Nazywa sie "Gram Flour" (Besan) , albo po prostu "Chickpeas Flour". Jezeli masz jakies watpliwosci popatrz na sklad gdzie powinno pisac "Split Chick Peas".

Ten rodzaj maki jest inny w strukturze od tej, ktora znamy. W duzej misce, albo na blacie wymieszac trzeba make z woda i tyle, a! i jeszcze dodaj troche soli. Cos w stylu jak ciasto na piergi. Maka szybko wiaze wode, ktorej nie mozna dac za duzo bo zrobi sie ciapka i na koncu bedziesz musiala dodac wiecej maki i w efekcie zrobi Ci sie za duzo wszystkiego. Radze rozwalkowac kawalki ciasta na najciensze placki. Potem tylko wrzuc je na rozgrzana patelnie, opiecz z dwoch stron i juz.
Powrót do góry
Gość








PostWysłany: Czw 03 Kwi, 2003    Temat postu: Re: Montigniac - przepisy czyli jak sie najesc i nie przytyc Zacytuj zaznaczone

A to juz wiem. Dziekuje Aniu. U nas w Bullk dostane bo tam jest wszystko. Super sa te sklepy. Ciekawa jestem czy u was cos takiego jest.
Sklep wyglada dziwnie bo stoja same wielkie beczki z makami, makaronami cukierkami , orzechami wszystko co w proszku, mleko czekloda w blokach, dodatki do pieczenia, mase przypraw. Jestem tam czestym gosciem.
Na pewno wyprobuje twoj przepis.


poomcia
Powrót do góry
Gość








PostWysłany: Pią 04 Kwi, 2003    Temat postu: Re: Montigniac - przepisy czyli jak sie najesc i nie przytyc Zacytuj zaznaczone

Nie znam Bullk, ale mam pare miejsc, gdzie mozna zaopatrzyc sie w roznego rodzaju potrzebne mi produkty.
Nie moglam znalezc tego sklepu w necie "Bullk". Czy to jest jakas siec? Brzmi bardzo interesujaco.
Dzisiaj podam Wam przepis na rybe. To tak akurat przy piatku:)

CURRY Z RYBY

Porcja dla 6 osob

Potrzebne jest:
- 1 kg bialej ryby
- 500 g cebuli
- 200 ml jogurtu naturalnego
- 1 lyzeczka sproszkowanego imbiru
- 1 lyzeczka curry
- 1 lyzeczka slodkiej sproszkowanej papryki
- 2 lyzeczki garam masala
- 5 lyzeczek oliwy
- zielona pietruszka i plasterki cytryny do przybrania

Rybe trzeba oczyscic, oplukac, osuszyc. Pokroic na kawalki i zalac jogurtem. Odstawic na 30 minut.
Cebule obrac, polowe pokroic na talarki, druga polowe zetrzec na tarce, oproszyc imbirem i dokladnie wymieszac.
Rozgrzac nalezy oliwe i podsmazyc plasterki cebuli na zloty kolor. Polaczyc potem ze starta czescia cebuli, przyprawic sola i curry, wymieszac i podgrzewac przez 2-3 minuty na malym ogniu.
Kawalki ryby z jogurtem przelozyc do cebuli, dodac papryke czerwona i garam masala, przykryc i dusisc przez 15 minut na malym ogniu. Ja dolewam zwykle jeszcze troche wody, zeby mialo co wyparowac.
Podaje albo z makaronem sojowym albo z fasoli mung i jest bardzo smaczne.

Pozdrawiam Montignaczki i nie tylko:)
Powrót do góry
Gość








PostWysłany: Pią 04 Kwi, 2003    Temat postu: Re: Montigniac - przepisy czyli jak sie najesc i nie przytyc Zacytuj zaznaczone

Może się przydać stronki z indeksami glikemicznymi ,to dla Montignaczek:
http://www.dieta.info.pl/indeks_glikemiczny.htm
http://www.mendosa.com/gi.htm
http://www.ifafitness.com/book1/glycemic.htm
Pełna tabela http://www.mendosa.com/advanced_GI_GL_data.xls (~800KB)
http://www.glycemicindex.com/
http://www.montignac-intl.com/eng/glyce_en.htm
http://www.telusplanet.net/public/dgarneau/health3e.htm

Nie sprawdzałam co jest na tych stronkach pisało cos o Montim i indeksie glikemicznym to stwierdziłam że się przyda i skopiowałam.
Pozdrawiam Ren
Powrót do góry
Gość








PostWysłany: Pią 04 Kwi, 2003    Temat postu: Re: Montigniac - przepisy czyli jak sie najesc i nie przytyc Zacytuj zaznaczone

[updown:53b93f7f9c][shadow=coral:53b93f7f9c]oj to chyba prawie wszystko dla montignaczek z j.angielskim,ale mam nadzieje że się przyda?
Ren
[/shadow:53b93f7f9c]
[/updown:53b93f7f9c]
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Mania Strona Główna
   -> O człowieku, Coś dla ciała
   -> Coś dla cia?a, Kilo-Mania
   -> Kilo-Mania, Przepisy i diety dla super kobiety
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 10, 11, 12  Następny
Strona 1 z 12

 
Skocz do: 
 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
- anime