| Wersja do druku | Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
julka Mania - decydujące starcie


Płeć:  Dołączył: 17 Sty 2003 Posty: 3404
|
Wysłany: Czw 12 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
| Cytat: | | Na szczescie zebralam sie w sobie i poszlam dzisiaj cwiczyc , chociaz mialam ochote rzucic wszystko w kat...Nadal trzymam diete. Nie dam sie! |
i to jest najlepsze podejście, bo mimo, że teraz efekty nie są spektakularne, to za jakiś czas te dni bez wpadek, dni ćwiczeń, na pewno zaowocują znacznymi spadkami tłuszczyku najgorzej poddać się i nawpychać, bo i tak wszystko jedno. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
Waszka Mania - decydujące starcie


Płeć:  Dołączył: 27 Lis 2003 Posty: 3193 Skąd: Wieś Borków gmina Kołbiel
|
Wysłany: Czw 12 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
czasem ciezko zebrać się do ćwiczeń  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kaja Mam manię!


Płeć:  Dołączył: 11 Kwi 2003 Posty: 5351
|
Wysłany: Czw 12 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
po cwiczeniach na wadze duzo mniej, ale skad mam wiedziec, ze jutro mi ta cholera znow jakiegos numeru nie wytnie?? Dlatego nastepne wazenie w poniedzialek  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
satti Maniacus recidivus

Płeć:  Dołączył: 15 Sty 2003 Posty: 7503 Skąd: Śródcośtam
|
Wysłany: Czw 12 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
| julka napisał: | | tak, pudło 200 drażetkami kosztuje jakieś 8 zł |
i jak poprosze o drozdze piwowarskie, to nie spojrza na mnie jak na alkoholika?
sa jakies inne w ogole?
musze mowic, ze piwowarskie?
| julka napisał: | | tak, o tym Monti też wspominał, nawet chyba o proporcji 1,5:1, ale my z satti raczej z tych intensywnie ćwiczących inaczej Wink |
wespółwzespół
moze dlatego dobrze sie nam razem dietuje
| julka napisał: | | albo zmiksowałabym sobie owoce z jogurtem naturalnym i git |
ja tez
ale u mnie sie pogorszylo bardzo w sklepach jesli chodzi o produkty mm
nie ma juz chleba, jogurtow o niskiej zawartosci tluszczu tez w okolicy nie mam
podobne problemy ma mama mojej znajomej, ta ktora ma cukrzyce
| Cytat: | | mam komu zadawać bgp (bardzo głupie pytania Laughing) |
hihi
| SIMPLYME napisał: | | Ja ogolnie nie robie wyjatkow specjalnych , marchewki gotowanej, kukurydzy i keczupu naprawde nie jadam (jak sie trzymam diety ;p) .. i mnie nie ciagnie. |
ja tez nie, ale z lozka nie wywale
znaczy z talerza
| julka napisał: | | wtrząchnełam ryż (w koncu nie basmati, bo nie miałam, tylko brązowy) z tuńczykiem wsw, selerem naciowym, odrobina oliwy i rzezuch |
mieszacie to na talerzu, czy mozna podsmazyc na tej oliwie?
| Czyżyk napisał: | | co do bialka, to dziewczyny na Zuzlu wyliczaja, ale dlatego, zeby jesc go wiecej, nie mniej. Bialko przyspiesza chudniecie Na Zuzlu ciagle maja z tym problem i jak tam bylam to ciagle dostawalam w d*** ze zamalo bialka |
to jedno
ale w druga strone tez
ja jadlam poprzednio duzo bialka i dlatego wyczulona bylam tam wtedy na te posty, ktore alarmowaly, zeby np. twarogu nie jesc za duo, tylko do ilustam gram
potem przestalam zuzla czytac, ale porownuje spostrzezenia z kolezanka, ktorą na mm sprowadzilam rok temu
i ona wylicza zgodnie z czyms, co na zuzlu wyczytala, zeby nie tyle bialka nie bylo za malo, ale i nie za duzo
| Czyżyk napisał: | Jeszcze cos powiem o makaronach i oliwie.
W zeszlym roku jadlam codziennie tagliatelle ze szpinakiem, oliwa, czosnkiem i pomidorami (Julka, dalam ci przepis, pamietasz?) I nie zauwazylam, zeby to hamowalo chudniecie. |
ale wieczorem nie jesc?
to co jecie wieczorem?
i pytanie jak wyzej - czy te dodatki do makaronu mieszacie z makaronem, czy najpierw sie podsmaza?
| Czyżyk napisał: | | A Monti sam sie gubi w swoich wywodach (np. dot. soczewicy) wiec tak na 100% to jemu nie nufam. Bardziej ufam swojemu zdrowemu rozsadkowi. Uwazam, ze wiecej pozytku bedzie z jedzenia tej soczewicy (nawet w I fazie) niz z jej niejedzenia... |
otoz spytalam w/w stalą czytelniczke zuzla
i byla w szoku, ze nie mozna jesc soczewicy
ona je niemal codziennie i to w dodatku na kolacje (z pomidorami, ogorkami, cebulką, sosem jakimstam, zapomnialam)
i zuzelki tak jedza, a one przeciez restrykcyjne
znajoma czytala inna ksiazke Montiego i o niejedzeniu soczeiwcy w I fazie tam nie bylo
schudla ok. 20 kilo chyba w sumie, teraz jest szczuplutka
wiec ta soczewica raczej nie wadzi...
czyzyku, moze schowaj wage?
wiem, latwo mowic...
ale efekty na dluzsza mete masz na pewno i tak, a co tam chwilowe wahania
gdybym miala wage, pewnie bym sie nie oparla, by szukac potwierdzen i przezywalabym hustawki nastrojow
ale jedna wage oddalam, a druga mi siadla, chyba bateria, przezornie nie wymieniam jej
i nie mam pojecia, czy chudne, ale mam nadzieje, ze tak
cos tam jakby drgnelo sądzac po pewnych spodniach
zadnego spektakularnego sukcesu, ale jestem na mm niecale 2 tygodnie
spodnie na pewno są luzniejsze  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
satti Maniacus recidivus

Płeć:  Dołączył: 15 Sty 2003 Posty: 7503 Skąd: Śródcośtam
|
Wysłany: Czw 12 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
i z innej beczki
na czym smazycie?
na oliwie z oliwe jest ponoc bardzo niezdrowo smazyc?
(kolacze mi sie gdzies w glowie ze mozna smazyc na tej z 2. tloczenia???)
to na czym smazyc?  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
julka Mania - decydujące starcie


Płeć:  Dołączył: 17 Sty 2003 Posty: 3404
|
Wysłany: Czw 12 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
smażę na oleju słonecznikowym, gdzieś mi sie przewinęło, ze monti poleca ten olej? - ale nie jestem pewna... (a jeszcze gdzie indziej czytałam, ze najzdrowszy rzepakowy) albo na oleju z pestek winogron, ale tego juz pewnie monti nie lubi i na oliwie z drugiego tłoczenia, ona własnie nadaje sie do smażenia
| satti napisał: | | i jak poprosze o drozdze piwowarskie, to nie spojrza na mnie jak na alkoholika? |
przykro mi, ale nie
| satti napisał: | | musze mowic, ze piwowarskie? |
a bo ja wiem, co oni tam jeszcze hodują? poproś o LEWITAN, o albo odpowiednik
| satti napisał: |
ja tez
ale u mnie sie pogorszylo bardzo w sklepach jesli chodzi o produkty mm
nie ma juz chleba, jogurtow o niskiej zawartosci tluszczu tez w okolicy nie mam |
u mnie chleb z mąki pp jest w jednej piekarni, zamknietej, kiedy wychodzę do pracy i ogołoconej, kiedy z niej wracam póki co, mam wasę 100% pp, później zobaczymy
| satti napisał: | Czyżyk napisał:
A Monti sam sie gubi w swoich wywodach (np. dot. soczewicy) wiec tak na 100% to jemu nie nufam. Bardziej ufam swojemu zdrowemu rozsadkowi. Uwazam, ze wiecej pozytku bedzie z jedzenia tej soczewicy (nawet w I fazie) niz z jej niejedzenia...
otoz spytalam w/w stalą czytelniczke zuzla
i byla w szoku, ze nie mozna jesc soczewicy
ona je niemal codziennie i to w dodatku na kolacje (z pomidorami, ogorkami, cebulką, sosem jakimstam, zapomnialam)
i zuzelki tak jedza, a one przeciez restrykcyjne
znajoma czytala inna ksiazke Montiego i o niejedzeniu soczeiwcy w I fazie tam nie bylo
schudla ok. 20 kilo chyba w sumie, teraz jest szczuplutka
wiec ta soczewica raczej nie wadzi... |
i tego będę sie trzymać, a z książki Montiego soczewicę zaraz wymazę czarnym mazakiem (no dobra, niebieskim długopisem, nie mam czarnego mazaka ) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Waszka Mania - decydujące starcie


Płeć:  Dołączył: 27 Lis 2003 Posty: 3193 Skąd: Wieś Borków gmina Kołbiel
|
Wysłany: Czw 12 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
ja smażę na "kujawskim" i na oliwie 2 tłoczenia. Tego z pestek nie lubię. A co powiecie o olejach z orzechów?? kusi mnie taki z orzechów arachidowych, tylko nie wiem, czy to do smazenia czy jak sezamowy...
Co do drożdży to jest ich wiele: ale do celów leczniczych czy piekarskich używa się tylko piwowarskich. Reszta to specjalistyczne drożdże do wyrobu wina
Wiecie, Monti rzeczywiście się czasem plącze - więc nikogo nie słucham, a sama trzymam się jednego, pierwszego "Jesć, aby schudnać" i tam soczewicę wolno a nawet trzeba (błeeee) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kaja Mam manię!


Płeć:  Dołączył: 11 Kwi 2003 Posty: 5351
|
Wysłany: Czw 12 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
ja smaze, tak jak Waszka, na drugim tłoczeniu i rzepakowym, ktory jest ponoc debesciak, ale nasz rodzimy
do salatek staram sie jak najwiecej mieszac (ostatnio hiciorem jest lniany, ale lubie tez z pestek winogron, bo jako jedyny nie ma zadnego konkretnego smaku, ani zapachu) Ja tego z orzechow uzywam do sałatek... drogi jest
Satti, kluchy do 16.00 najpozniej (nie jadalam na kolacje) i baaardzo aldente
Soczewica yammi  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
julka Mania - decydujące starcie


Płeć:  Dołączył: 17 Sty 2003 Posty: 3404
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Waszka Mania - decydujące starcie


Płeć:  Dołączył: 27 Lis 2003 Posty: 3193 Skąd: Wieś Borków gmina Kołbiel
|
Wysłany: Pią 13 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
ja z kolei trzymam się reguły nie jedzenia węgli po 15. Czyli na sniadanie (zazwyczaj) lub na obiad. Kolację jadam około 19, inaczej nie ma mowy, żeby wytrzymać. Ostanio moja kolacja ulubiona to oszukana sałatka grecka
sałata lodowa
sos sojowy
pomidor, ogórek, cebulka ( co mam pod ręką)
ser biały wędzony (Julka, nasz ser...)
oliwa
po zjedzeniu tego całej michy mam dość na długo. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
SIMPLYME Mania - decydujące starcie


Wiek: 29 Płeć:  Dołączył: 23 Sty 2003 Posty: 3286 Skąd: Gdansk/Niger/Mali :-)
|
Wysłany: Pią 13 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
Moj chyba smazy na normalnej oliwie, ignorujac ze to niezdrowe...Tez mi sie obilo o uszy, ale zignorowalam..
A czemu jest niezdrowo tak w ogole?
Obok tematu - przechodze przez faze zrywania pepowiny, mam ja zawsze po pobycie w domu, przez tydzien miewam quasi-bulimiczne napady zarlocznosci. Tym razem troche mniej, przyznam, ale za to w lodowce mam kawalki mazurka z domu  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
julka Mania - decydujące starcie


Płeć:  Dołączył: 17 Sty 2003 Posty: 3404
|
Wysłany: Pią 13 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
waszciu, sałatka mniam
jeszcze o białkach:
| Cytat: | Ciekawostki
*
wysokie spożycie białka prowadzi do większych strat wapnia,
*
warzywa zawierają dużo wody, w konsekwencji zajmują dużo miejsca w przewodzie pokarmowym. Przy relatywnie niskiej zawartości białka nie są znaczącym źródłem aminokwasów,
*
niska zawartość białka w diecie prowadzi do niedożywienia; stanu, które hamuje proces rozwoju organizmu, wzrostu mięśni, gromadzenia rezerw energii, zaburzenia w pracy jelit (upośledzenie wchłaniania) oraz wzrost ryzyka chorób infekcyjnych i niekiedy alergii,
*
zboża są relatywnie ubogie w białko (8-14%) w porównaniu do innych produktów z naszej diety. Są bogate w bardzo cenne aminokwasy siarkowe (w których skład wchodzi siarka), ale za to ubogie w lizynę - aminokwas niezbędny do prawidłowego wzrostu i rozwoju niemowląt i dzieci. Jednak, z uwagi na wysoki poziom konsumpcji produktów zbożowych, ich udział w zalecanym spożyciu białka jest bardzo ważny,
*
połączenie produktów zbożowych ze strączkowymi lub produktami mlecznymi jednym posiłku, może pokryć zapotrzebowanie na niezbędne aminokwasy. Jest to bardzo ważne, ponieważ takie połączenia produktów są zalecane jako wzór w krajach rozwiniętych (np. płatki zbożowe + mleko) i w krajach rozwijających się (soja + ryż, soja + kukurydza, fasola + pszenica),
*
gdy organizm człowieka straci więcej niż 14% całkowitej ilości białka w organizmie, prowadzi to do poważnych schorzeń, co uświadamia nam wagę tego składnika w diecie. Tylko woda jest bardziej istotna dla naszego życia od białka (już strata 8% wody może okazać się fatalna w skutkach). Przeciwieństwem takich strat i konsekwencji dla zdrowia człowieka jest tłuszcz, albowiem utrata nawet do 90% tkanki tłuszczowej może mieć tylko nieznaczny wpływ na nasze zdrowie,
*
źródła białka zwierzęcego występują w produktach zawsze w połączeniu z tłuszczem zwierzęcym (np. mięsa, sery) i z tego powodu, ten rodzaj białka pokarmowego ma tendencje do podnoszenia we krwi poziomu cholesterolu i wzrost produkcji cholesterolu przez organizm. Przyczyną tego stanu są tłuszcze bogate w nasycone kwasy tłuszczowe, które odpowiedzialne są m.in. za produkcję złego cholesterolu,
*
produkty bogate w białko zwierzęce często są nośnikami różnych składników mineralnych np. a wapnia w mleku, żelaza i cynku w czerwonym mięsie,
*
nasiona roślin strączkowych są bogate w białko (25-40%), ale jego skład aminokwasowy nie jest tak dobry jak w białku zwierzęcym (zawierają mało aminokwasów tzw. siarkowych). Wyjątek stanowi soja. Jednakże połączenie nasion roślin strączkowych i zbożowych w diecie może dostarczyć odpowiedniej ilości wszystkich aminokwasów niezbędnych do prawidłowego wzrostu organizmu i utrzymania zdrowia,
*
orzechy zawierają dużo białka, są spożywane w zbyt małych ilościach i dlatego nie są postrzegane jako jego ważne źródło. |
(źródło: interia.pl)
| SIMPLYME napisał: | Moj chyba smazy na normalnej oliwie, ignorujac ze to niezdrowe...Tez mi sie obilo o uszy, ale zignorowalam.. Wink
A czemu jest niezdrowo tak w ogole? |
bo oliwa, zwłaszcza ta z pierwszego tłoczenia, pali sie szybciej, niż inne oleje, nie tylko tracąc przy tym swoje wlasciwosci, ale upodabniajac sie nasyconych tłuszczy zwierzecych, co sie naszemu serduszku moze nie spodobac l( |
|
| Powrót do góry |
|
 |
beby Mania - decydujące starcie


Wiek: 34
Dołączył: 23 Mar 2003 Posty: 3602 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią 13 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
Waszko podsunelas mi pomysl z sosem sojowym, bo ja tez w ten sposob robie salatke "grecka",
tylko zawsze ciut oliwy. A sos sojowy kiedys kupilam i nie bardzo wiem do czego go uzywac.
 _________________ Albo placz co rano albo rusz d...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
SIMPLYME Mania - decydujące starcie


Wiek: 29 Płeć:  Dołączył: 23 Sty 2003 Posty: 3286 Skąd: Gdansk/Niger/Mali :-)
|
Wysłany: Pią 13 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
Waszko, moglabys podac mi marke,(najlepiej jakby bylo jakies zdjecie, ew. kanal dystrybucji: np. Bomi, selgros itp) tego wedzonego twarogu? Uwielbiam wszystko wedzone, z domu przywoze sobie zawsze wielki kawal sera wedzonego (rolada ustrzycka)..
Jakbym miala szczegoly, powiedzialabym mamie zeby mi kupila... Moj jedzie w przyszlym tygodniu sluzbowo do Gdanska  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
julka Mania - decydujące starcie


Płeć:  Dołączył: 17 Sty 2003 Posty: 3404
|
Wysłany: Pią 13 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
SIM,
firma JANA, dostepne w Auchan, gdzie indziej nie widziałam
http://www.jana.com.pl/index1.html
po kliknięciu w ofertę pokaze sie zdjecie z ich produktami, twaróg wędzony to ten pod serkiem Rico, w folii w biało - zielona kratkę 
Ostatnio zmieniony przez julka dnia Pią 13 Kwi, 2007, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Waszka Mania - decydujące starcie


Płeć:  Dołączył: 27 Lis 2003 Posty: 3193 Skąd: Wieś Borków gmina Kołbiel
|
Wysłany: Pią 13 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
Ja też gdzie indziej nie widziałam i |
|
| Powrót do góry |
|
 |
satti Maniacus recidivus

Płeć:  Dołączył: 15 Sty 2003 Posty: 7503 Skąd: Śródcośtam
|
Wysłany: Pią 13 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
| julka napisał: | | to sie nazywa tesknota za ziemniakiem |
rzeczywiscie...
mnie by i tak to nie smakowalo jak ziemniaki nasze, a to za nimi moge tesknic
ale sie nie przejmuje, jak troche schudne, bede jadla ziemniaki 1 - 2 razy w tygodniu, jak beda mlode, takie nierozgotowane maja mniejsze IG, a przedtem kupa salaty i juz
| Cytat: | ja z kolei trzymam się reguły nie jedzenia węgli po 15. Czyli na sniadanie (zazwyczaj) lub na obiad. Kolację jadam około 19, inaczej nie ma mowy, żeby wytrzymać. Ostanio moja kolacja ulubiona to oszukana sałatka grecka
sałata lodowa
sos sojowy
pomidor, ogórek, cebulka ( co mam pod ręką)
ser biały wędzony (Julka, nasz ser...)
oliwa |
ja tez wysokie wegle wczesnie jem
de facto tylko rano - choc jak sie trafi tluste sniadanie, bo mnie najdzie na jajo, to moze weglowy obiadek wczesny zjem
ta salatka to m/w moj wzro zywieniowy kolacyjny - tzn. duzo warzyw i do tego ser jakowys lub ew. tunczyk
czasami lekko tlustawe dodaje wlasnie (jak Ty - dajac ten serek - ja go nie znam)
u mnie ostatnio fajny ser wedzony sie pojawil taki w wlofii - jest m. in. z papryką
smaczny
kupilam olej rzepakowy do smazenia, juz kiedys na nim bylam, ale potem przeszlam na oliwe, jednak obecnie nie moge wyczaic u mnie oliwy z 2. tloczenia
na sniadanie dzis mialam makaron z ziolami, tunczyka i lyzeczke oliwy, tylko tej oliwy i tunczyka juz nie podduszalam, dalam na zimno w pospiechu
bylo ok, czuje sie dobrze, gotowa na dalsze eksperymenty z makaronem i oliwą
wyglada na to, ze mnie nie ciagnie po tym do jedzenia chyba, wiec mam nadzieje, ze bedzie dzialalo jak u Was
sos sojowy - jak wyglada?
szukam juz od dawna i chyba slepa jestem, bo nie wierze, ze nawet tego u mnie nie ma
kupilam jeszcze kotlety sojowe, bede je gniesc na granulki, bo granulatu u mnie nie ma
jak rozumiem mozna to dodawac do potraw weglowych
a takze w malej ilosci do tlustych?
na zuzlu ponoc dopuszczaja robienie z tego panierki do kotletow - prawda to, ze mozna? _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
julka Mania - decydujące starcie


Płeć:  Dołączył: 17 Sty 2003 Posty: 3404
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
satti Maniacus recidivus

Płeć:  Dołączył: 15 Sty 2003 Posty: 7503 Skąd: Śródcośtam
|
Wysłany: Pią 13 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
no tak, ten z cukrem kiedys mialam, ale wlasnie - z cukrem...
a bez - gdzie mozna dostac? _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
satti Maniacus recidivus

Płeć:  Dołączył: 15 Sty 2003 Posty: 7503 Skąd: Śródcośtam
|
Wysłany: Pią 13 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
fajne!
i tam dozwalają soczewice
wg tego slowniczka julko kiwi na 2. faze zostaje, a soki owocowe rowniez...
hm...
bo maja wieksze IG niz same owoce, z ktorych pochodza _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|