| Wersja do druku | Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
SIMPLYME Mania - decydujące starcie


Wiek: 29 Płeć:  Dołączył: 23 Sty 2003 Posty: 3286 Skąd: Gdansk/Niger/Mali :-)
|
Wysłany: Sro 11 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
Ja tez chudne lejac oliwe do wegli. Trzymam sie tego, ze gdzies tam zostalo powiedziane ze tluste ryby i oliwa z oliwek nie maja byc traktowane jak tluszcze. Ponadto, przy niektorych weglach taka oliwka jest wrecz wskazana, bo zoladek sie nie dobierze do tych wegli od razu tylko po chwili, i cukier mniej skacze...A czemui do nalesnikow...A nie wiem, moze dlatego ze te nalesniki takie szemrane, bo fruktoza tam jest, a blonnika mniej....Moze za duzo tego dobrego do oliwy.
Moim zdaniem warto sie zwyczajnie zdrowym rozsadkiem kierowac, jak mamy watpliwosci to dodajmy blonnika albo rzeczy o bardzo niskim ig (salata, niektorze warzywka) i nam wypadkowa IG spadnie....
Z soczewica nie wiem, pierwsze slysze ze jej nie mozna w I fazie..... Owszem, mowi sie ze nie mozna straczkowych z tluszczami w pierwszej fazie laczyc, nie pamietam juz czemu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
satti Maniacus recidivus

Płeć:  Dołączył: 15 Sty 2003 Posty: 7503 Skąd: Śródcośtam
|
Wysłany: Sro 11 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
ale nalesniki wcale nie musza byc na fruktozie
robie tez na slono
a mąka z pełnego przemialu ma mało błonnika?
czym to sie rozni od makaronu z tej samej mąki?
sklad jest praktycznie ten sam, tylko inna obrobka termiczna
myslalam, ze to moze przez smazenie...
czyli mozna na oliwie podsmazyc cebule i jesc to z chlebem? _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
SIMPLYME Mania - decydujące starcie


Wiek: 29 Płeć:  Dołączył: 23 Sty 2003 Posty: 3286 Skąd: Gdansk/Niger/Mali :-)
|
Wysłany: Sro 11 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
Sat - ja uwazam ze mozna. Tzn ta cebulke
Z nalesnikami - nie mam pojecia, wg. ksiazki z ta oliwa nalezy tam uwazac, typu kropelka i rozsmarowujemy po teflonie. Moze trzeba poobserwowac siebie i dosc do wlasnych wnioskow? Ja swoimi nie sluze, za leniwa jestem na nalesniki  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
satti Maniacus recidivus

Płeć:  Dołączył: 15 Sty 2003 Posty: 7503 Skąd: Śródcośtam
|
Wysłany: Sro 11 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
hm.. idac tym tropem
warzywa z patelni na oliwie nie sa wcale posilkiem tluszczowym, dopoki nie doda sie do nich sera/miesa/smietany? _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
julka Mania - decydujące starcie


Płeć:  Dołączył: 17 Sty 2003 Posty: 3355
|
Wysłany: Sro 11 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
| satti napisał: | | takie rzeczy jak soczewica to dla mnie nadal ląd nieznany |
ja odkryłam ją niedawno, aż wstyd, ze jako osoba, która prawie nie jada mięsa, siegam po nia dopiero teraz
a jest pyszna i daje mnostwo możliwosci
uwielbiam czerwona, która szybko sie gotuje i ma lekko orzechowy smak
zielona tez niczego sobie, zwłaszcza w greckiej zupie fakes (są tam też dwie marchewki, puszka pomidorów i pół szklanki oliwy )
do tego pasty kanapkowe z soczewicy
pycha
no nie?
| satti napisał: | julko, argument, ze chudlas na makaronie z oliwą jest super, prosze o wiecej takich glosow i to mi wystarczy
tak jak wystarcza mi to, ze chudnie sie na maslance, choc monti o niej nie wspomina i choc ma ona malo tluszczu, wiec sie niby nie powinno do tlustych |
uhmm, ja mam podobnie, po prostu przyjmuje taka argumentacje
mój organizm wyjatkowo dobrze przyswaja makaron z oliwą
a makaron ze śmietana np. czy serkiem topionym juz nie, juz czuję sie ociężała, chce mi sie słodyczy i spać
| satti napisał: | | te drozdze - zaimponowalas mi |
no cos Ty to są zwykłe prawie bezsmakowe kapsułki do połykania kiedys robiłam sobie takie kuracje do picia, to dopiero był hardcore
| Cytat: | | a czy w ksiace jest cos o tym, by nie jesc za duzo bialka? ograniczac np. twarog? |
monti generalnie pieje w tej książce na temat białek, a jako ideał mieszanki aminokwasów podaje panierowany jajkiem kotlet, owinięty żółtym serem generalnie kaze trzymac sie zasady, ze kobieta powinna spozywac dziennie 1 gram białka na kazdy kg masy ciała, ale nie mniej niz 60 gram (i połowa ma być pochodzenia zwierzecego, a połowa roslinnego). jesli chodzi o pozycje białek w całodziennej diecie, powinny stanowic jej 15 %. zbyt duze spozycie białek moze powodować problemy z nerkami, wiec zeby wypłukać ich nadmiar (białek, nie nerek ), trzeba po prostu duzo pić . monti podkresla tez, ze poza tymi ew. dolegliwosciami nerkowymi zadnych innych skutków spozywania duzej ilosci białka nie ma; z jego wywodów wynika, ze jednak lepiej trochę wiecej, niz za mało. no i oczywiscie trzeba uwazac, zeby było jak najmniej tych białek, które wystepuja razem z tłuszczami nasyconymi, bo te z kolei trzeba ograniczac.
| SIMPLYME napisał: | | Z soczewica nie wiem, pierwsze slysze ze jej nie mozna w I fazie.... |
ja też a raczej pierwsze czytam ale monti wymienia: marchew gotowaną, ziemniaki, kukurydzę, ryz (biały), kuskus, soczewicę i suchą fasolę
jak zrezygnuje z soczewicy i fasoli, to padnę  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
SIMPLYME Mania - decydujące starcie


Wiek: 29 Płeć:  Dołączył: 23 Sty 2003 Posty: 3286 Skąd: Gdansk/Niger/Mali :-)
|
Wysłany: Sro 11 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
| satti napisał: | | warzywa z patelni na oliwie nie sa wcale posilkiem tluszczowym, dopoki nie doda sie do nich sera/miesa/smietany? |
ano  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
satti Maniacus recidivus

Płeć:  Dołączył: 15 Sty 2003 Posty: 7503 Skąd: Śródcośtam
|
Wysłany: Sro 11 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
| julka napisał: | | monti wymienia: marchew gotowaną, ziemniaki, kukurydzę, ryz (biały), kuskus, soczewicę i suchą fasolę |
nie ma to tamto, musimy sie jakos podzielic tymi występkami i bedzie dobrze
ja sie przyznaje do marchwii i kukurydzy (jak jest w mieszance, to nie wywalam, bo tego tyle co kot naplakal)
julka bierze soczewice i fasole
są chetni na ziemniaki i kuskus?
| julka napisał: | | no cos Ty Laughing to są zwykłe prawie bezsmakowe kapsułki do połykania Very Happy kiedys robiłam sobie takie kuracje do picia, to dopiero był hardcore Twisted Evil |
aaaaaa
wlasnie tak myslalam - ze to do picia
moja kuzynka kiedys katowala sie tym przez cale wspolnie spedzone wakacje, wiec unaocznilam sobie, ze Ty tez
chyba dlatego, ze macie tak samo na imie
kupuje sie te drozdze w aptece?
aha, dzieki za przypomnienie o piciu z powodu bialek
na zuzlu panuje przekonanie, ze bialko hamuje chudniecie i robia sobie jakies wyliczenia
nie czytuję tego, ale znajoma, ktora rok temu sprowadzilam na droge mm, ciagle w tym trwa i ona czyta i sciaga stamtad przepisy i jej mm wyglada calkiem inaczej niz np. simkowy
swoja droga podziwiam te babki, ze chce im sie np. robic lody mm
skladniki sa takie, ze kaloryczne jest toto i tak, wiec nie je sie tego codziennie, a jakbym juz bardzo chciala, to bym kupila zwyklego big milka raz na tydzien i nie wierze, ze bym od tego utyla...
laski, jak dobrze, ze jestescie...
 _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Waszka Mania - decydujące starcie


Płeć:  Dołączył: 27 Lis 2003 Posty: 3171 Skąd: Wieś Borków gmina Kołbiel
|
Wysłany: Sro 11 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
No to ja wam powiem, że chudnę, na WaszkoMM jedząc
- makaron z oliwą i rybą i piersią drobiową
- chleb z serem do 4%
- gotowaną marchewkę
- ryż basmatti i paraboiled ( ciut wyższy IG, ale nie koszmar) z oliwą
- ogromne ilości makaromu sojowego, nawet z mięsem
- sos sojowy słodzony, podobnie jak majonez, keczup czy musztardę
- pieczywo niezgodne ciemne, ale często niezgodne
- jeden posiłek węglowy, a nie jak zaleca Monti dwa
| julka napisał: | | a makaron ze śmietana np. czy serkiem topionym juz nie, juz czuję sie ociężała, chce mi sie słodyczy i spać |
mnie też - jeszcze serek ujdzie, najgorszy jest makarom np z gulaszem, albo z masłem.
Co do białka norma 1/1 jest dla osób mało lub nie ćwiczących. To już nie z MM tylko z forum sportowego - jeśli trenujesz codziennie sporty aerobowe ( fat burn, taniec, rowerek, steper....) spożycie powinno wzrosnąć do 1,2
jeśli jest to sport siłowy (siłownia itp) do 1,4
jeśli treningi przekraczają dwie godziny dziennie i są łączone, aerobowo - siłowe, nawet do 1,8......
oczywiście przy 1,8 powinniśmy wypiś już około 4-5 litrów.....
tak a propos
a co do drożdży, to ja, dziwak, je uwielbiam.... posypane odrobinkę cukrem, i zalane gorącym mlekiem, mniam mniam
kiwi nie ruszę, nie lubię, to jakiś kwasior, co nawet galaretkę niszczy    |
|
| Powrót do góry |
|
 |
satti Maniacus recidivus

Płeć:  Dołączył: 15 Sty 2003 Posty: 7503 Skąd: Śródcośtam
|
Wysłany: Sro 11 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
ryż paraboiled
rozpiescicie mnie
zaraz sie okaze, ze w zasadzie moge jesc wszystko
i jeszcze ten ketchup...
bardzo mi brakuje...
choc dy jestem na mm i posmakuje ketchupu, czuje, jaki jest slodki
taką slodycza cukrową
moze nie kazdy, mam na mysli moj na co dzien ulubiony ketchup wloclawka _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
julka Mania - decydujące starcie


Płeć:  Dołączył: 17 Sty 2003 Posty: 3355
|
Wysłany: Czw 12 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
| satti napisał: | | kupuje sie te drozdze w aptece? |
tak, pudło 200 drażetkami kosztuje jakieś 8 zł
zalecają na ulotce spożywanie 3 razy dziennie po 2-4 kapsułki, ale ja będę brała tylko rano, bo pamietam, że wieksza ilośc mi swego czasu nie służyła
| satti napisał: |
na zuzlu panuje przekonanie, ze bialko hamuje chudniecie i robia sobie jakies wyliczenia |
a niech sobie robią nie na takich ilościach białka sie chudło a tak poważniej - gdybym miała odmierzać, dodawać, wyliczać i przeliczać, równie dobrze mogłabym już dziś dać sobie spokój. generalnie chodzi o to, zeby zmienic styl zywienia, wiedziec co z czym połączyć i po czym dobrze sie czujemy. być może Monti w swoich bardziej szczegółowych książkach niż ta, którą mam ja, wspominał coś na temat relacji białko - chudniecie, ale widać nie było to aż tak ważne, skoro w tej nawet o tym nie wspomniał (chyba, ze gdzieś przeoczyłam, na razie moja lektura jest dość wyrywkowa), a wręcz podkreślał rolę białka i przestrzegał przed jego niedoborami.
| Waszka napisał: | Co do białka norma 1/1 jest dla osób mało lub nie ćwiczących. To już nie z MM tylko z forum sportowego - jeśli trenujesz codziennie sporty aerobowe ( fat burn, taniec, rowerek, steper....) spożycie powinno wzrosnąć do 1,2
jeśli jest to sport siłowy (siłownia itp) do 1,4 |
waszciu, tak, o tym Monti też wspominał, nawet chyba o proporcji 1,5:1, ale my z satti raczej z tych intensywnie ćwiczących inaczej
| satti napisał: | | skladniki sa takie, ze kaloryczne jest toto i tak, wiec nie je sie tego codziennie, a jakbym juz bardzo chciala, to bym kupila zwyklego big milka raz na tydzien i nie wierze, ze bym od tego utyla.. |
też tak uważam
albo zmiksowałabym sobie owoce z jogurtem naturalnym i git
| satti napisał: | | laski, jak dobrze, ze jestescie... |
jak dobrze, ze WY jestescie mam komu zadawać bgp (bardzo głupie pytania )
satti, czekałam, aż wrócisz do sattimm, lubię z Tobą dietowac  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Waszka Mania - decydujące starcie


Płeć:  Dołączył: 27 Lis 2003 Posty: 3171 Skąd: Wieś Borków gmina Kołbiel
|
Wysłany: Czw 12 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
| Zgadza się - Monti każe jeść sporo białka. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
SIMPLYME Mania - decydujące starcie


Wiek: 29 Płeć:  Dołączył: 23 Sty 2003 Posty: 3286 Skąd: Gdansk/Niger/Mali :-)
|
Wysłany: Czw 12 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
| Cytat: | | makaron z oliwą i rybą i piersią drobiową |
bo to jest monti!!
Ja ogolnie nie robie wyjatkow specjalnych , marchewki gotowanej, kukurydzy i keczupu naprawde nie jadam (jak sie trzymam diety ;p) .. i mnie nie ciagnie. Od poczatku zalozylam ze moim jedynym wyjatkiem bedzie piwo
Zdarzalo mi sie tez jadac czekolade o procencie kakaa mniejszym niz 70% i wmawianie sobie ze to nie szkodzi.
No i zylam dotychczas w przeswiadczeniu ze soczewice w pierwszej fazie mozna  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
julka Mania - decydujące starcie


Płeć:  Dołączył: 17 Sty 2003 Posty: 3355
|
Wysłany: Czw 12 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
wtrząchnełam ryż (w koncu nie basmati, bo nie miałam, tylko brązowy) z tuńczykiem wsw, selerem naciowym, odrobina oliwy i rzezuchą pycha, tylko mało niestety dziś nie mam szans na obiad o normalnej porze, będę się ratować jogurtem naturalnym i warzywnymi przegryzkami, ew. jakimiś tekturkami...  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kaja Mam manię!


Płeć:  Dołączył: 11 Kwi 2003 Posty: 5280
|
Wysłany: Czw 12 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
Nawet nie zauwazylam, ze nam sie kawiarenka reanimowała
co do bialka, to dziewczyny na Zuzlu wyliczaja, ale dlatego, zeby jesc go wiecej, nie mniej. Bialko przyspiesza chudniecie Na Zuzlu ciagle maja z tym problem i jak tam bylam to ciagle dostawalam w d*** ze zamalo bialka Aaaa... i jeszcze za to, ze maslanke pilam do tluszczowego posilku.
Itak pilam. Do kazdego.
A Monti sam sie gubi w swoich wywodach (np. dot. soczewicy) wiec tak na 100% to jemu nie nufam. Bardziej ufam swojemu zdrowemu rozsadkowi. Uwazam, ze wiecej pozytku bedzie z jedzenia tej soczewicy (nawet w I fazie) niz z jej niejedzenia...
Dziewczyny- zdrowy rozsadek ponad wszystko!
Jeszcze cos powiem o makaronach i oliwie.
W zeszlym roku jadlam codziennie tagliatelle ze szpinakiem, oliwa, czosnkiem i pomidorami (Julka, dalam ci przepis, pamietasz?) I nie zauwazylam, zeby to hamowalo chudniecie. A czulam sie wspaniale, bo moj organizm az wyje o wegle- nie moge ich sobie odmawiac Mam byc nieszczesliwa, bo nie moge jesc tego, co lubie???
Nie ma bata! Najwyzej schudne powoli  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
julka Mania - decydujące starcie


Płeć:  Dołączył: 17 Sty 2003 Posty: 3355
|
Wysłany: Czw 12 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
| Czyżyk napisał: | | W zeszlym roku jadlam codziennie tagliatelle ze szpinakiem, oliwa, czosnkiem i pomidorami (Julka, dalam ci przepis, pamietasz?) |
pamietam, sama to wciągałam dobre parę tygodni dzien w dzien  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kaja Mam manię!


Płeć:  Dołączył: 11 Kwi 2003 Posty: 5280
|
Wysłany: Czw 12 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
Przyznam jednak, ze to nie bylo calkiem bezkarne. Stosowalam sie do zasady, ze nie pozniej niz do 16.00 i nie wiecej niz 100g suchego makaronu (ale szpinaku i pomidorow tona do tego ) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
julka Mania - decydujące starcie


Płeć:  Dołączył: 17 Sty 2003 Posty: 3355
|
Wysłany: Czw 12 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
mnie się zdarzało i na kolację jeść, rzadko, bo rzadko, ale jednak
ale nie z efektów jedzenia makaronu muszę się teraz odchudzac, tylko bułek i słodyczy... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kaja Mam manię!


Płeć:  Dołączył: 11 Kwi 2003 Posty: 5280
|
Wysłany: Czw 12 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
Niewazne od czego sa te nadmiary, wazne ze sa... trzeba sie ich pozbyc!
Ja ostatnio jestem niezle zdeterminowana, ale przyznam, ze jest ciezko...
Ciezko pracuje nad soba, a efekty niestety nie sa adekwatne  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
julka Mania - decydujące starcie


Płeć:  Dołączył: 17 Sty 2003 Posty: 3355
|
Wysłany: Czw 12 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
| Czyżyk napisał: | | Niewazne od czego sa te nadmiary |
ważne, bo muszę wiedzieć, czego nie żreć
zresztą, nie tyle o obecne nadmiary mi chodzi, ile o to, zeby nie było jeszcze wiekszych jesli te pójdą - to dobrze, jesli nie, czort z nimi
| Czyżyk napisał: | | Ciezko pracuje nad soba, a efekty niestety nie sa adekwatne |
 _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kaja Mam manię!


Płeć:  Dołączył: 11 Kwi 2003 Posty: 5280
|
Wysłany: Czw 12 Kwi, 2007 Temat postu: Re: *KAWIARENKA MONTINIAKOWA* |
|
|
| Cytat: | Czyżyk napisał:
Ciezko pracuje nad soba, a efekty niestety nie sa adekwatne
|
Dzieki kochana... Dzisiaj sie poryczalam, bo po dniu scislej diety, poltoragodzinnych cwiczeniach (wczoraj) na wadze 30dag wiecej... Ja wiem, ze to nie tragedia, ale kurcze... za taka orkę??? Nie zasluzylam, no...
Na szczescie zebralam sie w sobie i poszlam dzisiaj cwiczyc , chociaz mialam ochote rzucic wszystko w kat...Nadal trzymam diete. Nie dam sie! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|