| Wersja do druku | Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Gość
|
Wysłany: Czw 03 Lut, 2005 Temat postu: bungee, czyli głową w dóóóóół... |
|
|
Hej! sprawa jak w temacie, czyli skoki na gumowej linie...
Kto z Was to zrobił? gdzie? kiedy? za ile? z ilu metrów? jak wspominacie? powtórzylibyście to? a może nigdy się nie odważycie na taki skok, bo Życie zbyt cennne? ciekawa jestem.... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
julka Mania - decydujące starcie


Płeć:  Dołączył: 17 Sty 2003 Posty: 3404
|
Wysłany: Czw 03 Lut, 2005 Temat postu: Re: bungee, czyli głową w dóóóóół... |
|
|
skok na bungee zawsze byl moim marzeniem - obiecalam sobie, ze zrobie to gdzies, gdzie naprawde jest wysoko i pieknie (zeby w razie czego miec fajne ostatnie widoki ); skok z dzwigu do brudnej rzeki chetnie sobie daruje  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
MMORPG Typ maniakalny


Wiek: 38 Płeć:  Dołączył: 30 Maj 2003 Posty: 1342
|
Wysłany: Czw 03 Lut, 2005 Temat postu: Re: bungee, czyli głową w dóóóóół... |
|
|
Hmm jakos nigdy mnie nie korcilo
Chociaz kiedys malo brakowalo zebym nie skoczyl ze spadochronem
Robilem kumplowi fotoreportaz z jego pierwszego skoku i musialem wsiasc z nim do samolotu i zaplacic za przelot tyle co skoczkowie - dostalem wiec spadochron z przydzialu "w razie co" Otwarte drzwi samolotu strasznie halasuja i niezle wysysaja ale sie nie dalem  _________________ Moja gra Alchemicus już w sprzedaży! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Renetka Do zmaniowania jeden krok...


Płeć:  Dołączył: 01 Sie 2003 Posty: 2449
|
Wysłany: Czw 03 Lut, 2005 Temat postu: Re: bungee, czyli głową w dóóóóół... |
|
|
o nie nigdy, to nie dla mnie
pomyśl, że taki skok, silny zryw nie pozostaje bez konsekwencji dla kości |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Czw 03 Lut, 2005 Temat postu: Re: bungee, czyli głową w dóóóóół... |
|
|
| Czasem lubie podskok adreanliny ale akurat skok na bungee nie ciagnie mnie,wiem ,ze bywa bardzo niebezpieczny.. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
satti Maniacus recidivus

Płeć:  Dołączył: 15 Sty 2003 Posty: 7503 Skąd: Śródcośtam
|
Wysłany: Pią 04 Lut, 2005 Temat postu: Re: bungee, czyli głową w dóóóóół... |
|
|
Zawsze byłam na NIE.
Ostatnio tym bardziej. Właśnie tak zginął kolega mojej znajomej - wykonał skok kontrolowany przez kogoś, kto nie powinien się tym zajmować. Kto sprawiał wrażenie profesjonalisty - skoro zaufała mu ekipa telewizyjna kręcąca jakiegoś spota wyborczego.
Był o tym artykuł w necie, niestety obecnie jest już płatny, ale podaję linka, ponieważ może ktoś z Was ma dostęp do archiwum Gazety:
niestety płatny link gazety
Wstrząsające jest to, że człowiek odpowiedzialny za tragiczną śmierć innego - nadal zajmuje się organizowaniem podobnych imprez (wspinaczka, skoki).
Artykuł czytałam niedawno, wstrząsnął mną, kilka dni potem znowu był jakiś wypadek tego typu.
Poza tym... na szczescie zycie potrafi dostarczyc mi intensywnych wrazen w inny, prostszy sposob. Wg mnie sporty ekstremalne są dla ludzi, ktorzy po prostu potrzebują eskalacji wrazen... ja nie potrzebuję. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pią 04 Lut, 2005 Temat postu: Re: bungee, czyli głową w dóóóóół... |
|
|
ja nigdy bym sie niezdecydowala na takie coś....tym bardziej po tym ostatnim incydencie, kiedy to ktos zgniął bo lina była za długa  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
miriam Młody maniak

Płeć:  Dołączył: 24 Lip 2004 Posty: 572 Skąd: Z PÓŁNOCY
|
Wysłany: Pią 04 Lut, 2005 Temat postu: Re: bungee, czyli głową w dóóóóół... |
|
|
| satti napisał: | | Poza tym... na szczescie zycie potrafi dostarczyc mi intensywnych wrazen w inny, prostszy sposob. Wg mnie sporty ekstremalne są dla ludzi, ktorzy po prostu potrzebują eskalacji wrazen... ja nie potrzebuję. |
Zgadzam się w stu procentach .
 _________________ Dziwna rzecz, ale nawet cierpieć trzeba według szablonu , żeby być zrozumianym przez ludzi... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
MeWash Pierwsze objawy manii


Płeć:  Dołączył: 03 Sty 2005 Posty: 62 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Pią 04 Lut, 2005 Temat postu: Re: bungee, czyli głową w dóóóóół... |
|
|
Skoki na bungee wogóle mnie nie pociągają - ot pomajtać się trochę na sznurku. Za to skok ze spadochronem z dużej wysokości - to co innego. Przestrzeń, pęd wiatru, falowanie policzków (czy czegoś innego - zależy co kto ma). Przynajmniej jest jakaś kontola nad 'lotem' a nie... sru... głową w dół. Bez sensu.
MeWash
ps. nigdy jeszcze nie skakałem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bibi Typ maniakalny


Płeć:  Dołączył: 10 Maj 2004 Posty: 1432 Skąd: Piernikowo
|
Wysłany: Pią 04 Lut, 2005 Temat postu: Re: bungee, czyli głową w dóóóóół... |
|
|
Ze sportów ekstremalnych to mnie się trafiły najwyżej zakupy w hipermarkecie w niedzielne popołudnie
Z moim lękiem wysokości najzupełniej się nie nadaję na ekscesy typu bungee Przytulny fotelik, ciepłe kapcie, książka w łapce i gorąca herbatka to i owszem. Stara baba się ze mnie robi, normalnie wstyd i hańba MeWash, coś trzeba z tym zrobić, bo niedługo zupełnie zdziadzieję.  _________________
........nie panikuj! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
uśmiechnięta Czyżby maniak?


Wiek: 25 Płeć:  Dołączył: 17 Lut 2004 Posty: 425 Skąd: Przemyśl/Rzeszów
|
Wysłany: Pią 04 Lut, 2005 Temat postu: Re: bungee, czyli głową w dóóóóół... |
|
|
| Może kiedys bym sie zdecydowała na taki skok, ale traz nie ... stracha bym miała |
|
| Powrót do góry |
|
 |
satti Maniacus recidivus

Płeć:  Dołączył: 15 Sty 2003 Posty: 7503 Skąd: Śródcośtam
|
Wysłany: Pią 04 Lut, 2005 Temat postu: Re: bungee, czyli głową w dóóóóół... |
|
|
| Bibi napisał: | Ze sportów ekstremalnych to mnie się trafiły najwyżej zakupy w hipermarkecie w niedzielne popołudnie
Z moim lękiem wysokości najzupełniej się nie nadaję na ekscesy typu bungee Przytulny fotelik, ciepłe kapcie, książka w łapce i gorąca herbatka to i owszem. Stara baba się ze mnie robi, normalnie wstyd i hańba MeWash, coś trzeba z tym zrobić, bo niedługo zupełnie zdziadzieję.  |
o, lęk wysokości swoją drogą... ja nie wsiade chyba nigdy do samolotu... nie tylko przez wysokosci
ale to, ze skoki spadochronowe moga sie podobac - rozumiem  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bibi Typ maniakalny


Płeć:  Dołączył: 10 Maj 2004 Posty: 1432 Skąd: Piernikowo
|
Wysłany: Pią 04 Lut, 2005 Temat postu: Re: bungee, czyli głową w dóóóóół... |
|
|
MeWash, kiedyś mi zafundował przelot nad Toruniem takim małym samolocikiem. Zdaje sie, że to Wilga była, o ile dobrze pamiętam. Fajnie było tylko my dwoje i pan pilot  _________________
........nie panikuj! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
sisss Już tylko mania


Wiek: 29 Płeć:  Dołączył: 17 Sty 2003 Posty: 4109 Skąd: Legionowo / Londyn
|
Wysłany: Sob 05 Lut, 2005 Temat postu: Re: bungee, czyli głową w dóóóóół... |
|
|
| sylwiolek napisał: | | Kto z Was to zrobił? gdzie? kiedy? za ile? z ilu metrów? jak wspominacie? powtórzylibyście to? |
tak
na Malcie
lato 1996, 1997
pamietam tylko ze za jeden skok mozna byuo nurkowac 2 czy 3 godziny lub qpic 5 butelek Tequili
z wysoka nad morzem to byuo! i skau peuno!
jak wspominam??? zajebiiiiiscie byuo! bauam sie bo jak tam wczejsniej latauam na paralotni to mnie na skaly rzuciluo i potem sie pierfshy raz skakc bauam bo te skaly niedaleko byuy wysokosci sie nei bauam ! tych skau tylko.... ale byuo suuuuuper
powtorzyuam jush! ale muoda byuam i hehe chyba sie cieshe ze juz to za soba mam bo gdybym ftedy pierfshy raz nie skoczyua teraz bym pewnie nie skoczyua teras mnie tylko skok ze spadochronem czeka jesienia jeden i styknie na razie  _________________ Nasze cnoty są bękartami naszych grzechów
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Julianka Mania - decydujące starcie


Wiek: 35 Płeć:  Dołączył: 15 Maj 2004 Posty: 3335 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob 05 Lut, 2005 Temat postu: Re: bungee, czyli głową w dóóóóół... |
|
|
a ja bym skoczyła, jakby mi ktoś zafundował  _________________ -3 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Agniesia Do zmaniowania jeden krok...


Wiek: 23 Płeć:  Dołączył: 12 Wrz 2004 Posty: 2257 Skąd: Warmia & Mazury
|
Wysłany: Sob 05 Lut, 2005 Temat postu: Re: bungee, czyli głową w dóóóóół... |
|
|
ja tego jeszcze nie zrobiłam...ale kiedyś na pewno  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob 05 Lut, 2005 Temat postu: Re: bungee, czyli głową w dóóóóół... |
|
|
u mnie było tak, że o skoku marzyłam od szóstej klasy podstawówki... tylko zawsze przeszkodą była (jakże prozaicznie) kasa... Półtora roku temu podczas wakacji nad naszym pięknym, acz nieco zimnym morzem...pieniądze były z tych, co to łatwo przyszły, więc łatwo poszły... co prawda z dźwigu, ale widok na Bałtyk z 60 metrów był naprawdę bajeczny a potem tylko "3,2,1 bungeee..." i w dół... nie żałuję wspomnianego pociągnięcia przez linę w górę naprawdę nie czuć, a kołysanie świetna sprawa... chciałabym jeszcze...nad jakąś piękną rzeczką...z kamiennego mostu...
teraz marzę o kursie spadochronowym...zobaczymy co z tego wyjdzie  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Agniesia Do zmaniowania jeden krok...


Wiek: 23 Płeć:  Dołączył: 12 Wrz 2004 Posty: 2257 Skąd: Warmia & Mazury
|
Wysłany: Sob 05 Lut, 2005 Temat postu: Re: bungee, czyli głową w dóóóóół... |
|
|
no właśnie a mi się marzy taki prawdziwy skok na bungee, nie z dźwigu tylko jakiegoś hardcoreowego mostu...eh...
______________________________________________________________
[ Dodano: Sob 05 Lut, 2005 13:52 ]
tylko jak już się zdecyduję, to mam nadzieję, że moje wrażenia nie będą tak silne jak tego Pana...
 _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|